“Lekcje u Różewicza” – w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu

Po raz kolejny chciałoby się rzec za Terencjuszem: „ habent sua fata libelli”. Najlepszym tego dowodem jest książka do „książek” Różewicza Janusza Drzewuckiego, autora Lekcji u Różewicza, którym było poświęcone grudniowe spotkanie z cyklu Środy nad książką.

Już na początku, w Kilku wyznaniach, stwierdzeniach i wyjaśnieniach zamiast wstępu Autor przyznaje, że: „czytać Tadeusza Różewicza. To brzmi jak wyzwanie”, a zapytany podczas spotkania o to, co skłoniło Go do podjęcia rękawicy, przywołał wakacje między III a IV klasą. W Lekcjach tak o tym pierwszym spotkaniu opowiada: „Najpierw usłyszałem nazwisko Różewicz, potem przeczytałem jego pierwszy wiersz w licealnym podręczniku [na spotkaniu dowiedzieliśmy się, że chodzi o wiersz Ocalony -DKW]. Wiersz przejął mnie do głębi, do szpiku kości, mimo tego, że Różewicz mówił w nim o czymś, o czym nie miałem zielonego pojęcia; mówił przecież o przeżyciach, które nie były moimi przeżyciami”.

Tak niecodziennym wyznaniem rozpoczęła się prowadzona przez Marcina Szyjkę rozmowa o książce i o spotkaniach z Różewiczem, z których powstały te krytycznoliterackie, niekiedy bardzo osobiste teksty. Wystąpienie ilustrowały fotografie poety autorstwa Janusza Drzewuckiego, w książce autor zamieścił też swoją korespondencję, co przydaje całości bardzo osobistego tonu.

Prowadzący spotkanie zapytał o klucz, wedle którego można rozpocząć lekturę wierszy Różewicza. I przez ponad godzinę padały różne odpowiedzi: od genologicznych – spotkanie z mistrzem można rozpocząć od Kartoteki, czyli dramatu, po „opatrznościowe” – od przypadkowo otworzonego w tomiku wiersza. Nie ulega wątpliwości, że każdy czytelnik powinien szukać swojego sposobu.

Kameralne spotkanie zakończył miły akcent – Autor zamieścił w książce kilka słów od siebie, skierowanych do uczniów Technikum Leśnego. Ciekawych nie tylko brzmienia tej dedykacji zapraszam do naszej biblioteki. Uroku grudniowego wieczoru dopełnił spacer po wrocławskiej starówce, przepięknie udekorowanej w oczekiwaniu na nadchodzące święta.

Za udział w spotkaniu dziękuję: Nikoli Sałopie, Patrycji Homskiej, Szymonowi Maternie, Andrzejowi Pirógowi, Kacprowi Kowalecowi, Sebastianowi Pluskocie, Piotrowi Baranowi. Dorota Kuśmirek -Wrzos.