Wywiad z Mateuszem Bączykiem

Wywiad z…

 Mateuszem Bączykiem

– wzorowym uczniem klasy IV A

– kierownikiem zespołu sygnalistów w TL

 

 

 

 

Dlaczego wybrałeś Technikum Leśne w Miliczu?

W sumie składałem podania do trzech szkół leśnych i do wszystkich się dostałem, ale ponieważ praktycznie całe życie mieszkałem w lesie, to wolałem wybrać taką szkołę, która dla odmiany ma siedzibę w mieście.

Jak z perspektywy czasu oceniasz swój wybór?

Jestem bardzo zadowolony z wyboru. Mam nadzieję, że spełnię się zawodowo pracując w Lasach Państwowych.

Jesteś kierownikiem zespołu sygnalistów, na czym polega Twoja funkcja?

Decyduję, jakie gramy sygnały i w którym momencie.

Od jak dawna pełnisz tę rolę?

Od trzeciej klasy, czyli od 2 lat.

A jak długo grasz na sygnałówce?

Mam sygnałówkę od pierwszej klasy. Wtedy zacząłem się uczyć i dobrze mi szło, a od drugiej klasy gram w zespole sygnalistów „Silvanus” prowadzonym przez pana Marka Olejnika.

Wiem, że grasz na różnych instrumentach. Możesz zdradzić na jakich?

Gram na trąbce i gitarze, a kiedyś chciałbym nauczyć się grać na akordeonie.

Czy żeby zostać sygnalistą trzeba wcześniej skończyć szkołę muzyczną?

Nie. Nawet nie trzeba znać podstaw muzycznych. Wystarczy mieć dobry słuch.

Czy zachęciłbyś młodszych kolegów, żeby zostali sygnalistami? Co dała Ci ta przygoda?

Myślę, że to przydatne, bo poznaje się wielu ciekawych ludzi, wyjeżdżając na polowania lub imprezy myśliwskie.

 

Jaki Mateusz jest prywatnie? Co lubisz robić w wolnym czasie?

Gdy jadę na weekend do domu do Leśniczówki, to razem z dziewczyną lubimy zajmować się zwierzętami. Pomagam rodzicom prowadzić ochronkę zwierząt leśnych. Mamy pod opieką kuny, lisy, sarny, dziki, sowy, jeże, itd. Kocham to zajęcie. Sprawia mi satysfakcję. Choć nie można wypuścić zwierząt, które uzależnione są już od człowieka i w pewnym sensie oswojone, to mam świadomość, że je uratowaliśmy.

W jakie miejsce na świecie chciałbyś pojechać i dlaczego?

Chciałbym pojechać na Ukrainę. Zobaczyć tzw. „Miasto Widmo”, czyli Prypeć. Ciekawi mnie, jaka obecnie jest tam biocenoza tyle lat po tragedii wybuchu Elektrowni Jądrowej.

Niedługo zakończenie 4 klasy. Jakie masz plany na przyszłość?

Chcę starać się o pracę w Lasach Państwowych, czyli zacząć staż. Planuję też pójść na studia zaoczne z leśnictwa.

A jak będziesz wspominał Milicz?

Dobrze, dużo mnie nauczyło życie w internacie. Poznałem wielu ciekawych ludzi, a mieszkając w pokoju w kilka osób człowiek wyrabia sobie charakter. Uczy się cierpliwości i życia z innymi w zgodzie.

Co z ostatnich 4 lat będziesz wspominał z największym sentymentem?

W pamięci zostaną mi cudowne chwile spędzone w Miliczu z moją dziewczyną, którą zachęciłem, żeby też się tu uczyła, bo znaliśmy się już wcześniej. Na pewno ciepło będę też wspominał mojego wychowawcę z internatu Patryka Kowaluka i kolegów z pokoju. Mam nadzieję, że te znajomości przetrwają lata.

Tego Ci życzę.

Rozmawiała Agnieszka Herbuś