Wiersz “A to Polska właśnie” Maciej Gawlas

Kocham wzrok Twój ospały wśród lamp miejskich błysku,
Uśmiech z ulic płynący mimo tłumów nacisku.
Słowa ciche na wietrze, tęsknotą wiejące,
Serce jak dno wulkanu z miłości gorące.

Dotyk Twej dłoni każdego poranka,
Niewinność i spokój w postaci baranka.
Kocham Cię za charakter, wraz z jego wadami,
Za życie w ubóstwie, bogate chwilami.

Za troskę niezwykłą, jaką kryjesz w sobie,
Przestrzeń do życia na Twej prawdy łonie.
Kocham Twe piękne, niezmiennie oblicze,
Nawet w chwili gdy palić chcą na Tobie oblicze.

Za upór by odnowić, mimo okropności,
Podcinane przez wieki korzenie przeszłości.
Chociaż plują na Ciebie, piszą różne baśnie,
Wciąż piękne Twe imię, a to Polska właśnie